Wojciech Bieluń – Targosz – urodziłem się w 1947 r pod znakiem Skorpiona w małej miejscowości pod Szczecinem.Tam spędzałem dzieciństwo – lasy, rzeka, jezioro Miedwie i kolorowe tabory cygańskie. Następnym etapem dojrzewania była Lódź, do której przyjechałem w 1954 roku. Liceum, potem przerwane studia na Uniwersytecie nie napawały entuzjazmem. Oddałem się sportowi. Zaprzyjaźniłem się z Jackiem Bierezinem i to on wprowadził mnie do poezji. Pierwszy tomik pt. ,,Kiedy okręty moje” ukazał się w styczniu 2018r. Moje wiersz publikowane były w miesięczniku literackim AKANT, na forach Współczesna Polska Poezja, na stronach grup poetyckich i ich antologiach.

 

1. każdy kiedyś jest obcy

bez imienia i szczegółów
wybiera ze stosu dni
te z dala od prawdy
gromadzi utracone zwycięstwa
grzebie porażki których
nikt nie widział
nikt o nich nie słyszał
a były
poddaje się obrzędowi wtajemniczenia
by mówić później
wiedziałem

2. kiedy umieramy później

jesteśmy dorośli
nie zostajemy w miejscach
w których opowiadano
anegdoty przy kawie
a dobrodziejstwa
były zbiegiem okoliczności

nasze twarze
nie rozwieją samotnego snu
cierpliwe
przeżywają pojednanie z rzeczami
na które nie miały wpływu

3. uwięziony w pokoju

cuchnącym przykrą koniecznością
w którym cisza
odcięła
źródło wszelkiej muzyki
stawałem się powoli
właścicielem rozmów
z analogiem
o zielonej dolinie