Jolanta Stelmasiak – ur.1967r. Mieszka we wsi Grzybów w województwie łódzkim. Wydała cztery książki poetyckie: Wiersze  (Towarzystwo Przyjaciół Szadku, 1998), Kiedyś będę szczęśliwą staruszką  (Wyd. Tygiel Kultury, Fundacja ANIMA, Łódź 2003), To moje żaby ( Wydawnictwo SIGNO, Kraków 2017), Słońca może dziś nie być  ( Wydawnictwo Kwadratura, Łódź 2017). Jej wiersze były publikowane w „Tyglu Kultury”, „Latarni Morskiej” „Migotaniach, Przejaśnieniach”, „RED.zie”, „Cegle”, „Akcencie”, „Poezji Dzisiaj”, „Gazecie Malarzy i Poetów”, „Suplemencie”, „Radostowej”, „Własnym Głosem”, „Obrzeżach”, „W Kręgu Literatury”, w prasie regionalnej, licznych almanachach pokonkursowych i antologiach. Jest laureatką wielu ogólnopolskich konkursów literackich, między innymi otrzymała I nagrodę na XXIII OKP im. Poświatowskiej w Częstochowie w 1999r.

 

Twoje życie

to tylko jedna
kropla wody

niedokręcony
nocą kran

na zielonym liściu
po deszczu tęcza

wilgotny wacik
na spieczone
gorączką wargi

szum
bezkresnego oceanu
tylko w snach

za oknem
przeczucie wodospadu

ale dla ciebie
tylko jedna kropla

 

Tao śmierci

1.
jest tak blisko
na wyciągnięcie ręki
na skinienie

w nocy
śnią mi się
spadające gwiazdy

2.
ta pani umiera

tej pani
w śmierci do twarzy

największa
atrakcja miasteczka

3.
mały pajączek
pod moją poduszką

dziwne
znalazł miejsce
na umieranie

 

Fotografia – my

skrywana gdzieś w szufladzie, wyblakła jak
sen o tym, czego nie ma i tych, którzy w nim byli

słońce już zachodziło, więc stąd blade
cienie na twarzach wszystkich dorosłych

tak dawno umarłych – nas dzieci też już nie ma
porwał nas wir, wieczny bieg, ciągłe doganianie

czasem ktoś zatrzyma się, tak jak ten – na pętli
skaże ogród, jabłoń na zło przeznaczenia

za lat kilka miejsce to, stanie się przeklęte

dom który za nami tłem jest fotografii
chociaż tak kochany, złym miejscem się stanie

powiemy – żyły wodne, złe promieniowanie

lecz to tylko my, to my tu byliśmy
bez nas samych nic, nic nam się nie stanie

i jedna fotografia nie może nas ocalić