Sabina WaszutSabina Waszut (1979)

Laureatka konkursów poetyckim m.in. XXI OKP im. Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Wyróżniona w I Otwartym Turnieju Jednego Wiersza im. Barbary Dziekańskiej. Związana z Grupą Literyczną „NA KRECHĘ”. Publikowała między innymi w Magazynie Materiałów Literackich „Cegła” oraz w Śląskiej Strefie Gender. Recenzentka. W styczniu 2013 nakładam wydawnictwa Anagram weszła na rynek książka „Isabelle”, której jest współautorką. Meldunkiem i sercem chorzowianka.

 

 

zaduszki 1985

 

niepewna była jedynie pogoda

czekaliśmy na śnieg

wtedy można było pójść w nowym płaszczu

i rękawiczkach z których jedna miała nie doczekać świąt

reszta pozostawała niezmienna

brodzenie w morzu zniczy

ogarki jak świeczki na torcie

ciche życzenia stu lat i pączki jedzone przy grobach

babcia obchodziła kolejną rocznicę urodzin

jeszcze tutaj z nami

już odchodząc tam

ale o tym się nie myślało

nie wiedziało

nie czuło na ramieniu dotyku przodków

ważni byli ci obok

ciepła dłoń

mgiełka z ust

zapach wosku w płucach

 

 

Dom bez pieca traci oddech

 

Tego dnia rwałyśmy bez

Mówiłaś że jest mlecznie

Tak nierzeczywiście majowo i sennie

Ale pieśni usłyszałyśmy później

 

Najpierw był zapach sieni

Słodki Koci Babciny

I drzwi z których można zeskrobać losy

 

W kuchni chowasz jesień

Rozrzuciłaś przedmioty jak liście

Sepia zdjęć i  kiełbasa z  ogniska

Piec ogrzewa  plecy

Choć już dawno blachę zasłoniłaś chlebem

 

Otuliłam się w fotel

Zamruczał

Zostałam

 

 

Od końca

 

Pociąg ze stacji Szczecin Główny wjedzie na tor przy peronie drugim.

Kawa parzy język.

Na walizce pełno kolorowych dam, spieszą się dokądś.

Ja wolałabym zostać.

Uspokój się! – rozkazujesz.

Macham ręką zza szyby, nie potrafię się żegnać.

Ty też nie.

Pociąg do stacji Katowice Główny odjedzie z toru drugiego przy peronie pierwszym.

 

Z megafonu mówią wierszem.