Pamela Nadzieja Dudzik- urodzona 23 lutego 1994 roku w Krakowie. Polska poetka, aktorka i redaktorka internetowego magazynu „Horyzont” oraz studentka Zarządzania Informacją Uniwersytetu Jagiellońskiego. Stypendystka, tegoż wydziału, z powodu osiągnięć w nauce. Od niedawna- pracownik jednego z największych w Polsce biur podróży. Tworzyć zaczęła na przełomie drugiej/trzeciej klasy szkoły podstawowej, natomiast występować publicznie ze swoimi wierszami dopiero w wieku 16/17 lat. Pierwszy wieczorek miał miejsce w Semper Felix. Następnie zaczęła pokazywać się na Poezjach i Herezjach, Szuflandii, Domu Kultury Podgórze, Domu Historii Podgórza, Domu Kultury w Niepołomicach (poprzez zaproszenie Weroniki Śliwiak), Krowoderskiej Bibliotece Publicznej w Krakowie, a nawet charytatywnie dla zwierząt ze schroniska przy ulicy Rybnej w Krakowie, czy też na Alchemii Poezji i w Piec Ar’cie. Nie zabrakło także uczestnictwa w Cudownych Latach, dzięki uprzejmości Jacka Sojana, a czy też w pubach, takich jak Apoteka, Zielony Kontrabas, Kabaret i wielu innych. W styczniu 2015 roku ukazał się jej debiutancki tomik- „Pod wodą wcale nie jest zimno”- nakładem wydawnictwo Miniatura. Poetka na przełomie 2016/2017 wydała drugi już tomik zatytułowany „Aperi Oculos”. Obie książki mają całkowicie inną tematykę i są napisane w odmienny sposób. Pamela Nadzieja Dudzik w początkowym etapie tworzenia pisała głównie o miłości, czyli tym, co najbardziej młodych ludzi nurtuje i ciekawi. Z czasem- co widoczne będzie właśnie w nowej książce- postanowiła wziąć na tapetę ludzi. Zajęła się analizą ich zachowań, natury i żądz, potępiając, ale jednocześnie stawiając na równi każdego człowieka, ponieważ według poetki wszyscy jesteśmy małymi elementami tej 21wiecznej układanki, w której każdy sądzi, że jest Bogiem- że wszystko wie, potrafi i nawet jeśli ma głębsze refleksje, to daje zawładnąć się typowo ludzkim pragnieniom, które są nieodłącznym elementem nas wszystkich. Bez wyjątku. Oczywiście nie zabraknie też tęsknoty i miłości, ale już na całkiem inny, niż w „Pod wodą wcale nie jest zimno” sposób. Artystka nawiązała także współpracę z Tomaszem Czerkawskim w listopadzie 2016 roku. Od tamtej pory tworzą zdjęcia obrazujące w pewien sposób wiersze napisane przez autorkę. Na fotografiach ukazana jest ona sama w różnych odsłonach- zazwyczaj nieoczywistych i dość mrocznych. 

.

Regres dojrzewania
.
nie znikaj jeszcze
dziś nie dopiłeś herbaty
tylko do połowy zjadłeś kanapkę
a na prześcieradle dalej
widzę wgniecenia w kształcie
tęsknoty

przykro mi że uciekasz
jak dzieciństwo-
niepostrzeżenie i bez uprzedzenia
zostawiasz na pastwę
rozmazanych słów i dotyku
na kilometry

yerbę można pić na zimno
kilka łyków nie skradnie
wieczności
rozbroi bombę w fazie eksplozji
jedna chwila więcej;
pięciominutowa implozja

.
.
Taki człowiek
.
Wiem że też to czujesz
czasem nie możesz spać
pijesz herbatę o 3 w nocy
wtedy wszystko jest prawdziwe;

za dużo cukru, za mało ciepła,
brudna podłoga, szmery domu,
warkot psa sąsiadki,
niewyraźne postury przenikające mrok.

Wiem że też to czujesz
dotyk i oddech na karku
dreszczem jak pędzlem malarskim
rozprowadzające impresyjne wzory;

wyczarowały na skórzanej kartce
kilka blizn pozornie bladych
ale magicznych;
magicznie głębokich.

Wiem, że też to czujesz
czasem nie możesz spać
pieką piętna, znów oddech je budzi

Wtedy jesteś prawdziwy.

.

Drogowskazy
.

nauczyłam się stawiać kamyki
pod stopami
kilka minerałów przyćmienia dla uważnych
zapomniałam
że przecież nikt teraz
nie patrzy w dół
tylko gdzieś daleko
szukając nie wiadomo czego
i po co

specjalnie zamiatałam trawę
na suchej ziemi więcej widać
chciałam żebyś mnie znalazł
zapomniałam
jesteś bezwładny bardziej niż żołnierz
który stracił w iraku ręce i nogi
marionetka na gałązkach naiwności
szukająca nie wiadomo czego
i po co

(nie tam gdzie trzeba)