Rocznik 1973; autor wierszy i tekstów piosenek, aktor amatorskich zespołów teatralnych, twórca i uczestnik lokalnych działań kulturalnych. W chórze „Magnificat” śpiewa basem, z gitarą śpiewa normalnie.

Debiutował jako poeta w roku 1991. Od tamtej pory czynny uczestnik spotkań Lipnowskiej Grupy Literackiej. W 2005 wydał autorski zbiór wierszy pt. ”Tkanie ognia.” Publikował w lokalnej prasie oraz w almanachach Lipnowskiej Grupy Literackiej, a także w internecie, m.in. na autorskim blogu www.soczewkafresnela.blogspot.com. Ostatnie publikacje: Menażeria – Toruński magazyn kulturalny, nr42/2017 oraz Helikopter nr 2/2018.
— — —

„ślady przenikania
powrócą jak ptaki na wiosnę”
(K. Morawska)więc nie bójmy się przetrwać
tej długiej być może zimy
czarno-białej świętości śniegu
i nocy w chmurach
na schodach werandy i w korytarzach
podziemnych ścieżek do domów

ptaki powrócą tymi samymi drogami
którymi i my wracamy
czasami ze snu

— — —

narasta we mnie spokój
jak mgła na zmarszczkach rzeki
układa się warstwami
wygładza nurt czerwieniejącej krwi
hemoglobina pulsuje w strzykawce
i zaraz potem w worku z grubej folii
pięść zaciska się równomiernie
pompujeza oknem jest tylko pusty plac
pamięć po wyciętych lipach
resztki korzeni głaszczą od spodu bruk
nikt nie odwiedza wygaszonych latarni

koniec
kobieta w kitlu odłącza mnie
od aparatury zaciska gazę
na ranie każe czekać

czas płynie wolniej niż zwykle
osocze w plastikowej rurce
lekko drży kiedy wychodzę
fraktale krwinek narastają wewnątrz

— — —

wprowadzam się w noc
z całą walizką dziennych bagaży
butelką piwa i słowem
nie domyka się coś we mniewięc zawracam
korytarzami nocnej galerii
ku innym
w całodobowej aptece tylko krople
na sen nie działają
bez alkoholu trudniej zasnąć
niektórym zmysłom

spokój oddala się w mrok
rozbija ulice światłem
pomarańczowych błysków
na skrzyżowaniach

wprowadzam się
zapętlony czas
zaciska się na szyi