poetka, wykonuje piosenki autorskie. Wiersze publikowała w Sosnarcie oraz na portalu www.strefapiosenki.pl. Jest laureatką konkursu poezji śpiewanej w Siemianowicach Śląskich (I miejsce) i ogólnopolskiego festiwalu Piostur Gorol Song w Andrychowie (III miejsce oraz wyróżnienie za teksty). Jej twórczość została zaprezentowane w audycji Strefa Piosenki w warszawskim Radiu Dla Ciebie oraz w audycji „Gitarą i piórem” w programie III Polskiego Radia. Niektóre teksty, z muzyką Wiesława Ciecieręgi wykonywane są także przez aktorów, np. Mirosławę Żak z Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu. Debiutowała na łamach dwutygodnika literackiego „Nowy Nurt”, gdzie publikowała relacje z działań grupy poetyckiej „Na Dziko”, natomiast we wrocławskim „Formacie” znalazł się jej tekst dotyczący instalacji artystycznej. W pracy zbiorowej „Po prostu Agnieszka” (Wydawnictwo Uniwerystetu Wrocławskiego) umieszczono jej artykuł o twórczości Agnieszki Osieckiej. Jest autorką komentarzy i interpretacji malarstwa, grafiki oraz exlibrisu Małgorzaty Seweryn na stronie internetowej www.seweryn.eu. Jest związana z Bytomiem, gdzie współpracuje z grupą poetycką Obok Sceny.

 

Deszcz

 

I o skórze jeszcze
która wychodzi
poza granicę niewidoczności

Jeszcze
która pełna ścieżek
od powoli wysychających kropli
niespodziewanego deszczu

O skórze jeszcze
której nie doceniasz
obserwując strużki
wody w upalne popołudnie

Która paruje
o skórze
jeszcze

która przewodzi
wiedzie
nie osiąga

przeznaczona na cud
nie szuka

o skórze
co jej nie widzą
albo widzą w tysiącach tajemnic
przechodzących
ulicami miasta

od bramy do bramy
co się wlecze
snując zapach
od zmierzchu
do świtu

niecodzienna
znajoma
żywa

 

Przedmowie

 

Jest poezja
która ocala
z narodów i ludzi

połyskująca pieśnią
wchodzi w gmach wzniesiony
silnym ramieniem mężów
odzianych we fraki zbroje sukmany kontusze

osadzona ta trzonie martwego konsylium
rozlewającego zachwyt do szklanych butelek z formaliną

zaiste resztki subtelnego makijażu
nie stanowią wcale o mniejszej wartości
łaźnia bowiem, jaką zgotują jej owi
znacznie utrudnia wejście do tej samej rzeki

Przeglądając sumiennie Żywot Katona
przyzna nieskromnie, że myśli tak samo
dotyczy to zarówno innych filozofów

Wie, co można znaleźć w starym kościele w Baltimore
mimo naiwnych ogłoszeń,
że to jakaś nieprawda

z punktu widzenia mew bytomskich Żabich Dołów
gniazdo łabędzi w szuwarach
było i będzie zawsze
bez względu na fakt
wymiany pokoleniowej
piskląt

Ta i inne powyższe prawdy
niech pozostaną w przychylnej pamięci
jej i jej dzieci, wnuków i ich wnuków
aby już nigdy pod skostniałą dłonią
nikt nie ulegał bezdusznym schematom
Ta i inne powyższe prawdy
niech połyskują lub zasną w spokoju
upięte w pukle jej szalonych włosów

 

Upał

 

Dzień, który przywitał nas
słonecznie i cicho
usadowił za starą stodołą
w cieniu długim na jakieś sześć metrów
o tej porze dnia

opowiadamy sobie
o niewidzialnym
piasek przesypuje się gładko
przez nasze palce
zaczyna szkliwieć
od wzroku
temperatura rośnie
wprost proporcjonalnie
do ciężaru spojrzeń
nienamacalne bruzdy
zsuwają się po skórze

co chwila
wystawiamy stopy
to jedną
to drugą
żeby sprawdzić
temperaturę

strach pomyśleć
jak będzie wyglądał
czas
po stracie ostatniego zęba