Absolwentka Akademii Ekonomicznej. Wiersze pisze od szkoły podstawowej. W myśl cytatu Stachury „daje czasowi czas” no i czas traktuje ją łagodnie. Na pierwszą publikację zdecydowała się dopiero pod koniec 2008 r. Została laureatką wielu ogólnopolskich konkursów literackich. Między innymi: O laur „Czerwonej Róży” Gdańsk 2009 i 2011, im W. Gombrowicza „Przeciw Poetom”, im W. Bąka „Struna Orficka”. W 2012 otrzymała Nagrodę TETIS. Zwyciężyła w VII OKP im. Michała Kajki 2011. Nominowana na zestaw wierszy w OKP im. K. Ratonia oraz W. Iwaniuka.
Publikowała w almanachach, antologiach, zeszytach pokonkursowych oraz w periodykach literackich: Topos, Arkadia, Odra, Notatnik Satyryczny, Znaj, Okolica Poetów, Autograf, Nestor, Akant, Protokół Kulturalny, Nowe Zagłębie i w innych pismach lokalnych. Przygotowała debiutancką książkę poetycką. Mieszka w Poznaniu, gdzie organizuje Klub Młodego Literata przy ZLP. Założyła Grupę Literyczną Na Krechę.

 

Wtem drzazga wpadła mi w oko, okrywając je mrokiem.
Wtedy ujrzałam mgliste kształty w gorącym deszczu.
(Sylvia Plath. Źdźbło w oku )

Widzenie. Gwiazdo-zbiory

Czuła się jak Mojżesz (gdy rozstępowało się morze)
z tym, że w niej kołatało zwątpienie. Czas, kiedy fala pochłonie,
dłużył się okropnie. Teraz ma za kratami błękit.
Odczytuje kształty chmur na zmianę pogody. Ślad

za odrzutowcem rysuje porowatą linę. Rwie się na kreski,
kropki, przeobraża w runy – ważne, zapisane na niebie.
Ten gryps jest przepustką w kosmos. Wpada w oko

pył ze spalonych wyobrażeń. Kleją się rzęsy (przecieranie
nie pomaga). Ciemność. Ulega Mojrom. Męczą plamy i śmieci –
wirują jak w starym kinie. Kręć się kręć wrzeciono. Szuka
w chaosie prawidłowości, adoptuje. Zastanawia się: czy to obłęd

pozwala widzieć więcej? Powstaje collage, wbija główkę
od szpilki. Gwiazdobranie! Ziemia trzyma za stopy. Grzybobranie.