Joanna Wicherkiewicz: urodzona w 1971 roku w Mławie. Mieszka w Uniejowie.Z wykształcenia jest nauczycielem. Jej wiersze publikowane były w:„Poezji Dzisiaj”, „Protokole Kulturalnym”, „Akancie”, „Dzienniku Polskim”, „Gazecie Kulturalnej”, „Helikopterze”, „Artefaktach”, „Kronice Mazowieckie”, „Biuletynie Uniejowskim”, „Uniejowskich Stronach”, „W Uniejowie”, na portalach PoeciPolscy.pl, pisarze.pl, nowemysli.pl, szuflada.pl,w almanachach „Mosty Słów”, „Gdyby” oraz kilku antologiach. Wydała tomik pt.: „Okruchy codzienności”(2015 r.). Nowy w przygotowaniu.

 

***

emocje opadają powoli
jak najlżejsze z liści 
wielobarwnie mocują się 
z wiatrem
to w górę 
to w dół 
ich umieranie pachnie
zgnilizną łez nieokiełznanych 
czasami szeleszczą
z bezuczuć

 

CZYTAJĄC HRABALA

Zachary czyta Hrabala
zielenieje czerwienieje
robi się biały
jego wrażliwość
ma trzy barwy
i kilkadziesiąt grymasów

idzie z bohaterem pomiędzy
kalekimi murami
które wykrzykują niepoprawne prawdy

kocha się w młodej cygance
nieruchomieje gdy ta przepada
jakiś szaleniec naczytał się Nietzschego
chciał zyskać na jakości

niebiosa nie są humanitarne

patrzy na dwa klany szczurów
walczące o dominację
zbyt głośno manifestuje
samotność w sporze jutro

utrudzony pięknem słowa
i brzydotą świata
dochodzi do niebanalnego końca

położyć się pomiędzy
Ingardenem a Arystotelesem
włączyć zielony guzik
niech maszyna wyprostuje życie

 

***

nocami bosonogi Zachary
wbiega pod ziemię
z mea culpa na
wykrzywionych ustach

lub otwiera sezam nieba
zardzewiałym otwórz się

przegania diabły
przegania anioły

kiedy czerń szarzeje
dzień wygania Zacharego
do życia

a niech to
wszyscy diabli
anioły