Jacek Kukorowski, rocznik 1967, ukończył studia na wydziale etnologii i antropologii kulturowej UAM w Poznaniu. Pracował jako listonosz, dyplomowany stolarz, pracownik leśny, parobek, pomocnik spawaczy i tynkarzy na wielu budowach, archiwista, pomoc biblioteczna, sprzedawca w sklepie meblowym, domokrążca, rolnik, przedstawiciel handlowy kilku branż; obecnie prowadzi firmę związaną z ochroną środowiska. Zapalony miłośnik i hodowca konika polskiego. Pasjonat gór i wspinaczki górskiej i jaskiniowej, prowadził obozy górskie, w tym szkoleniowe. Miał krótką przygodę ze spadochroniarstwem i żeglarstwem. Przez 10 lat edukował się w szkole muzycznej. Ojciec trzech synów. Pisze wiersze i krótkie formy prozatorskie odkąd tylko pamięta. Publikował: poezja-polska.pl, liternet.pl, nieszuflada.pl, „Szafa”, „ArtPubKultura”, „Okowykol Okularny” i „Akant” oraz w wydawnictwach okazjonalnych (min. w arkuszu konferencji o ekfrazie organizowanej przez kaliskie Stowarzyszenie Promocji Sztuki „Łyżka Mleka”). Debiut w „Protokole kulturalnym”.25 czerwca 2011 roku emisja audycji w Radiu Emaus z wierszem i prozą. Nominowany do finału VII Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Kazimierza Ratonia w 2011 r. Debiut książkowy („tagi”) nakładem gnieźnieńskiego wydawnictwa „Zeszyty Poetyckie” w 2011 roku.

 

kopiści

będziemy pili dla sztuki

albo policzymy parówki w aluminiowym garnku
szachy – zwykłe szachy
tej zimy ziemia nie widziała śniegu

kark w tył do ściany i o futrynę głową:
popsujmy żarówkę – czerwoną popsujmy

były zdjęcia
ale nikt nie odważył się
napisać artykułu
znaczy foch

kukorzewo, styczeń-marzec 2012 roku

hiperglikemia

kiedy zakładasz papierosa
na papierosa
obezwładniona poprzez śpiew
mówią że masz diabła w sobie

być może dam się oswoić
bo gadam tak inaczej
i nie jestem zdrowy
jakby chcieli
na dudach

na dudach kujawiak
a w skrzypcach tli się wszystko
na co choruję

brata
brata weź
nie mnie

kukorzewo, 11 kwietnia 2012 roku

piękny chłopiec ocenia i poprawia
wiersze prawdziwego poety którego
tak naprawdę nie zna

k.s.

 

piękny chłopcze, dlaczego oceniasz i poprawiasz
wiersze prawdziwego poety, którego nie znasz?

poeta śmieje się, dyskutuje, oscyluje w kierunku
poglądów zhumanizowanych, transcendentnych

potem idzie na wódkę

z przypadkowo spotkanym przechodniem
(przechodniów z jednej strony ulicy i z drugiej
ma we krwi) – integruje się przaśnie i spolegliwie:
musztarda albo keczup, kiełbasa i schab

tłusty poeta lubi i podziwia, buduje więc spokojnie

piękny dom, na który go nie stać, jakby miał się – –
potem jest znanym powszechnie skurwysynem
z którym potrafią rozmawiać wyłącznie
piękni chłopcy
poeta sam siebie uważa za największego skurwysyna
w najbliższej okolicy – wcale nie jest mu wstyd

potem mizdrzy się i przeciąga
faluje bezkresem wrażeń – stygnie

 

proszę chłopca: twoja kolej, bowiem on
umiera czasami
a czasami?
a czasami mu się nie chce!

 

kukorzewo, 31 maja 2012 roku