ur. 1990 r. w Krakowie, od początku życia silnie związany z Nową Hutą. Zawodowo przez dwa lata zajmował się handlem antykami oraz dziełami sztuki. Pewien okres swojego życia spędził na podróżach, głównie po Europie zachodniej. Poeta o bardzo szerokim spektrum zainteresowań: Pasjonuje go literatura, sztuka (gł. malarstwo), łowiectwo (będące tradycją rodzinną od trzech pokoleń), polityka, ekonomia, psychologia, czasem hazard, często kobiety. Wciąż uczy się języka włoskiego, w stopniu zadowalającym opanował łacinę klasyczną. Pisze poezję (gł. lingwistyczną), prozę, ostatnio próbuje nawet swoich sił jako raper.

NELLAVILLA


Mój Kompleks Niepokoi: złożyć pocałunek,
spowiedzieć ci o wszystkim, nie jak z nut ukrywać
praprawdę o familii. Wiesz – obrazy córek

zwisają z każdej ściany, książek nie czcituje
dziś nawet „Nikt z Przydomkiem”, gubię się sam chyba
w kompleksie przedpokoi. „Złożyć pocałunek” –

– chcę tylko to ci zrobić na nasz poczęstunek,
częstunek… za częstunek. Ale się nie wyda
żalprawda o familii. Wiesz – obrazy córek

są ciut nietaktualne, każdy oszukuje.
Zbłądziłem w tym obłędzie, villi lafiryntach,
w kompleksie wnęk, pokoi. Złożyć pocałunek

na złonoc, przedsnąć, półsnąć, zasnąć, bo nie tu jest
mój dom rodzinnie rdzenny. Boję się, że ty znasz
zaprawdę naszych filii. Znasz obrazy które

nie są do przebaczenia. Liczy się szacunek
ale nie „wstępny” – głębszy. Chcę gdy czas zasypiać
w kompleksie nekropolii, włożyć pod całunek
praprawdę o infamii. Wiesz – obrazy córek.